Samotny patrol
Żarłacz biały zwykle samotnie patroluje wodę – wystawia głowę nad jej powierzchnię lub pływa tuż pod nią. Wydaje się, że co roku niektóre osobniki wracają do tego samego żerowiska i są agresywne wobec innych rekinów, tak jakby broniły swojego terytorium. Obecnie panuje opinia, że sposób ich pływania służy ochronie prywatnej przestrzeni (w tym celu na przykład dwa rekiny płynące w tym samym kierunku wykonują ostrożne „zbliżenia i odwroty”, a dwa osobniki płynące równolegle utrzymują dystans między sobą).
Śmiertelna precyzja
Żarłacz biały potrafi rozwijać ogromną prędkość na krótkich odcinkach i wyskakiwać na wysokość 2 metrów ponad powierzchnię wody w pogoni za zdobyczą. Często ocenia możliwości nieznanej ofiary, potrącając ją przednią częścią głowy. Kiedy żarłacz wyczuje ruch lub krew, zmienia kierunek i błyskawicznie płynie w kierunku ofiary. Tuż przed atakiem odwraca gałki oczne i szeroko otwiera paszczę. Uderza z wielką prędkością i odrywa spory kawał mięsa, który połyka w całości. Jeżeli ofiara jest duża, wraca i czeka na jej śmierć, aby móc skończyć posiłek.
Duże dziecko
Poniżej ogona samiec żarłacza białego ma parzyste organy płciowe, służące wprowadzaniu nasienia do ciała partnerki. Młode rekiny w macicy żywią się niezapłodnionymi jajami i innymi embrionami, a nawet połykają własne uzębienie, które im wypadło. Nowo narodzony rekin ma już około 1,5 m długości, może też od razu samodzielnie pływać. Młode rodzą się zazwyczaj w płytkich wodach, będących bezpiecznym schronieniem przed innymi rekinami. Po urodzeniu samica nie zajmuje się potomstwem.